10 January 2016

"This photo of a nomadic father and his young daughter was taken in the heart of the Mongolian desert, a hundred miles from civilization. We were lucky enough to stay with this kind family while travelling through Mongolia, where every ger (portable tent) is a hotel/restaurant/information centre/doctor/auto-mechanic. They didn't have much but they did have a huge satellite dish to tune into their favorite sport - Japanese sumo wrestling - which they watched on a small TV powered by a rechargeable car battery (that was almost as big as the TV itself!). It was a very special experience and I love the juxtaposition in this photo of the humble home next to such a large symbol of modern technology."

Read more...

0 comments | comment

09 January 2016

 

Gdy znów do murów klajstrem świeżym
Przylepiać zaczną obwieszczenia,
Gdy "do ludności", "do żołnierzy"
Na alarm czarny druk uderzy
I byle drab, i byle szczeniak
W odwieczne kłamstwo ich uwierzy,
Że trzeba iść i z armat walić,
Mordować, grabić, truć i palić;
Gdy zaczną na tysięczną modłę
Ojczyznę szarpać deklinacją
I łudzić kolorowym godłem
I judzić "historyczną racją",
O piędzi, chwale i rubieży,
O ojcach, dziadach i sztandarach,
O bohaterach i ofiarach;
Gdy wyjdzie biskup, pastor, rabin
Pobłogosławić twój karabin,
Bo mu sam Pan Bóg szepnął z nieba,
Że za ojczyznę - bić się trzeba;
Kiedy rozścierwi się, rozchami
Wrzask liter pierwszych stron dzienników,
A stado dzikich bab - kwiatami
Obrzucać zacznie "żołnierzyków". -
- O, przyjacielu nieuczony,
Mój bliźni z tej czy innej ziemi!
Wiedz, że na trwogę biją w dzwony
Króle z pannami brzuchatemi;
Wiedz, że to bujda, granda zwykła,
Gdy ci wołają: "Broń na ramię!",
Że im gdzieś nafta z ziemi sikła
I obrodziła dolarami;
Że coś im w bankach nie sztymuje,
Że gdzieś zwęszyli kasy pełne
Lub upatrzyły tłuste szuje
Cło jakieś grubsze na bawełnę.
Rżnij karabinem w bruk ulicy!
Twoja jest krew, a ich jest nafta!
I od stolicy do stolicy
Zawołaj broniąc swej krwawicy:
"Bujać - to my, panowie szlachta!"

Read more...

0 comments | comment

09 January 2016

Odwołali mnie i hymn Polski

Agnieszka Kublik
09.01.2016 17:33
Kamil Dąbrowa

Kamil Dąbrowa 


- Złamał pan zasady etyki Polskiego Radia. Zostaje pan odwołany - usłyszał Kamil Dąbrowa, szef radiowej Jedynki, od nowej prezes publicznego radia Barbary Stanisławczyk trzy godziny po objęciu przez nią stanowiska. Chodziło o nadawanie co dwie godziny polskiego hymnu.
Radiowa Jedynka od 1 stycznia co godzinę nadawała "Mazurka Dąbrowskiego" na zmianę z "Odą do radości" Ludwiga van Beethovena, czyli hymnem Unii Europejskiej (wcześniej polski hymn był grany tylko raz na dobę, o północy). W ten sposób Kamil Dąbrowa protestował przeciwko przejmowaniu przez rząd PiS mediów publicznych. Bo dzień wcześniej, 31 grudnia, Senat przyjął nowelizację ustawy medialnej, która zlikwidowała konkursy na władze TVP i Polskiego Radia oraz ich kadencyjność. A ministra skarbu wyposażyła we władzę, jakiej do tej pory nie miał żaden rząd: minister może powołać i odwołać zarządy i rady nadzorcze TVP i PR, kiedy chce i za co chce. W miniony piątek w radiu pojawiła się nowa pani prezes Barbara Stanisławczyk. Trzy godziny później wezwała do siebie Kamila Dąbrowę.

W parę minut zwolniła go z funkcji szefa Jedynki.

Kamil Dąbrowa cytuje nam tę rozmowę:

"Pani prezes zapytała: Czy to pan podjął decyzję o akcji protestacyjnej związanej z graniem polskiego hymnu?

Odpowiedziałem: Tak, bo jestem dyrektorem, redaktorem naczelnym programu i podejmuję wszelkie decyzje, programowe, promocyjne, finansowe.

Pani prezes: Czy to pan odpowiada za tę akcję?.

Dąbrowa: Tak, ja. Wspólnie z kierownikami redakcji, bo poinformowałem o niej na kolegium, nikt nie zaprotestował.

Pani prezes: Czy zatem bierze pan za nią odpowiedzialność?

Dąbrowa: Tak, oczywiście, biorę za nią odpowiedzialność.

Pani prezes: Aha, w związku z tym złamał pan zasady etyki.

Dąbrowa: Ośmielam się z panią prezes nie zgodzić. A o łamaniu zasad etyki w Polskim Radiu decyduje Komisja Etyki.

Pani prezes: W związku z tym wręczam panu odwołanie ze stanowiska".

Dąbrowa wyszedł z gabinetu pani prezes ok. 15:30. Ostatni raz hymn polski Jedynka nadała o godz. 15:00. O 17:00 już nie. Następcy Dąbrowy pani prezes kazała zdjąć z anteny "Mazurka Dąbrowskiego"...

 

Read more...

0 comments | comment

29 December 2015

 

There is no easy way to say this…. Our mighty, noble friend Lemmy passed away today after a short battle with an extremely aggressive cancer. He had learnt of the disease on December 26th, and was at home, sitting in front of his favorite video game from The Rainbow which had recently made it’s way down the street, with his family.

We cannot begin to express our shock and sadness, there aren’t words.

We will say more in the coming days, but for now, please…play Motörhead loud, play Hawkwind loud, play Lemmy’s music LOUD.

Have a drink or few.
Share stories.
Celebrate the LIFE this lovely, wonderful man celebrated so vibrantly himself.

HE WOULD WANT EXACTLY THAT.

Ian ‘Lemmy’ Kilmister
1945 -2015
Born to lose, lived to win...

 

 

Here's to a man whose legend will live on forever, who lived right up to his last days telling the reaper to piss off, and whose music will never, ever die. I absolutely cannot believe this day has come. I'd say "Rest Easy, Lemmy," but that motherfucker is about to make the afterlife go deaf...

 

Read more...

0 comments | comment

18 December 2015

 

Goethe's theory of the constitution of colours of the spectrum has not proved to be an unsatisfactory theory, rather it really isn't a theory at all. Nothing can be predicted with it. It is, rather a vague schematic outline of the sort we find in James's psychology. Nor is there any experimentum crucis which could decide for or against the theory.

Ludwig Wittgenstein, Remarks on Colour, paragraphs 70


It is hard to present Goethe's "theory", since he refrains from setting up any actual theory; he says, "its intention is to portray rather than explain"...

 


Read more...

0 comments | comment

13 December 2015

 

Martial law in Poland (Polish: Stan wojenny w Polsce) refers to the period of time from December 13, 1981 to July 22, 1983, when the authoritarian communist government of the People's Republic of Poland drastically restricted normal life by introducing martial law in an attempt to crush political opposition. Thousands of opposition activists were jailed without charge and as many as 100 killed.  Although martial law was lifted in 1983, many of the political prisoners were not released until a general amnesty in 1986...

 

Read more...

0 comments | comment

11 December 2015

 

Banksy has revealed a new artwork, sprayed on a wall in the Calais refugee camp called “the Jungle”, intended to address negative attitudes towards the thousands of people living there.

The work depicts the late Steve Jobs, the founder of Apple, with a black bin bag thrown over one shoulder and an original Apple computer in his hand. The work is a pointed reference to Jobs’s background as the son of a Syrian migrant who went to America after the second world war.

In a rare statement accompanying the work, Banksy said: “We’re often led to believe migration is a drain on the country’s resources but Steve Jobs was the son of a Syrian migrant. Apple is the world’s most profitable company, it pays over $7bn (£4.6bn) a year in taxes – and it only exists because they allowed in a young man from Homs.”

The graffiti is one of a series of works Banksy has created in response to the refugee crisis. During his trip to Calais, the artist covered several walls across the French port with related graffiti, including a riff on Theodore Gericault’s Raft of the Medusa, featuring a luxury yacht.

This summer, his temporary “bemusement” park in Weston-Super-Mare featured an installation of boats filled with bodies. On the closing night of Dismaland, Banksy also invited Pussy Riot to debut their song criticising the global failure to help the migrants entering Europe.

Since the park closed in September, the artist has been shipping leftover infrastructure from Dismaland to help build emergency housing for the 7,000 migrants, mainly from Syria, Eritrea and Afghanistan, now living on the site of a former rubbish tip in Calais.

The “Dismal aid” project has seen site crew from the theme park build accommodation, community buildings and a children’s play area in the camp...

 

Read more...

0 comments | comment

10 December 2015
05 December 2015

 

From the moment
I started rolling my dad’s tube socks
And shooting imaginary
Game-winning shots
In the Great Western Forum
I knew one thing was real:

I fell in love with you.

 

A love so deep I gave you my all —
From my mind & body
To my spirit & soul.


As a six-year-old boy
Deeply in love with you
I never saw the end of the tunnel.
I only saw myself
Running out of one.

 

And so I ran.
 

I ran up and down every court
After every loose ball for you.
You asked for my hustle
I gave you my heart
Because it came with so much more.


I played through the sweat and hurt
Not because challenge called me
But because YOU called me.
I did everything for YOU
Because that’s what you do
When someone makes you feel as
Alive as you’ve made me feel.

 

You gave a six-year-old boy his Laker dream
And I’ll always love you for it.
But I can’t love you obsessively for much longer.
This season is all I have left to give.
My heart can take the pounding
My mind can handle the grind
But my body knows it’s time to say goodbye.


And that’s OK.
I’m ready to let you go.
I want you to know now
So we both can savor every moment we have left together.
The good and the bad.
We have given each other
All that we have. 

 

And we both know, no matter what I do next
I’ll always be that kid
With the rolled up socks
Garbage can in the corner
:05 seconds on the clock
Ball in my hands.
5 … 4 … 3 … 2 … 1


Love you always,
Kobe


 

2 grudnia 2015
 
Michał Rutkowski
Warszawa, Polska
 
Drogi Kobe,
 
Zainspirowałeś mnie
Nigdy w życiu nie napisałem wiersza
Ale zawsze musi być ten pierwszy raz
A Ty na to zasługujesz
Jak nikt inny
 
Często pisaliśmy o Tobie 
Fruwając pod koszem
W MVP
Na Supergigancie
Od roku Supergigant jest martwy
Dziś na chwilę zmartwychwstaje
Bo przecież nikt na to nie zasługuje
Tak jak Ty
 
To jest biały wiersz
Żaden tam wielki wiersz
Trochę obciachowy
Mocno grafomański
Ale ty też nie jesteś poetą
A przecież też napisałeś wiersz
Napisałeś
Jak bardzo kochasz koszykówkę
 
Nie, nie napiszę 
Że zawsze cię kochałem
Bo to bullshit
Mówiąc szczerze
Przez większość kariery
Szczerze Cię nie znosiłem
 
Śmiałem się z airballi w meczach z Utah
Wolałem Shaqa od Ciebie
Uważałem, że jesteś krnąbrny
Arogancki i samolubny
Że naśladujesz Michaela
Że nieudolnie
I nie cierpiałem Lakersów
 
Napisaliśmy kiedyś o Tobie felieton
Zły. Czarna Mamba. Lord Vader.
Pisaliśmy, że przeszedłeś 
Na Ciemną Stronę Mocy
Jak Anakin Skywalker.
 
Chciałeś być jak Michael
Masz pięć tytułów
On ma sześć
Był tylko jeden Michael
Ale też był, jest i będzie 
Tylko jeden Kobe
 
Siedem razy byłeś w Wielkim Finale
A ja nigdy Ci nie kibicowałem
Ani z Indianą
Ani z Philadelphią
Ani z New Jersey
Ani z Detroit
Ani z Bostonem
Ani znów z Bostonem
Ani z Orlando
 
Pięć pierścieni
Zawsze wolałem Shaqa
Ale to Ty okazałeś się większy
Wygrałeś pięć do czterech
I to Ty możesz dziś zaśpiewać
"Hej Shaq, jak smakuje mój tyłek?"
 
W sumie trochę żal
Że nigdy tego nie przeczytasz
Ale przeczyta kilku twoich fanów
Polskich fanów
I może choć trochę im się spodoba
A niektórzy może nawet
Się trochę wzruszą
 
Bo byłeś wielki
I zawsze będziesz wielki
81 punktów z Toronto
62 z Dallas w ciągu trzech kwart
9 razy z rzędu 40+
Dziesiątki buzzer beaterów
I game winnerów
 
Jak to zwykle bywa
Polubiłem cię i doceniłem
Pod koniec kariery
Tak samo było z Michaelem
Kiedy staruszek czas
Zaczął wygrywać wyścig 
Najpierw z nim, teraz z Tobą
 
Pamiętam jak dwa i pół roku temu
Zerwałeś Achillesa
To był kwiecień
Tuż przed playoffami
 
Zdążyłeś jeszcze
Wprowadzić Lakers do playoffów
Z ósmego miejsca
Wygrałeś 7 z 9 meczów
36, 31, 30, 19, 23, 24, 25, 30, 47, 34 punkty
Całkiem nieźle 
Jak na trzydziestopięciolatka
 
Schodziłeś powoli z parkietu
Owacja na stojąco
A najgłośniej klaskał 
Oczywiście Jack Nicholson
 
Napisałeś wtedy
Wybitny list
"Kiedy widzisz 
Że walczę z niedźwiedziem
Pomódl się za niedźwiedzia.
(...) Mentalność mamby
Nie poddajemy się
Nie kulimy się
Nie uciekamy
Trwamy i zwyciężamy"
 
Chciałem żebyś wrócił
Nie chciałem
Żebyś kończył karierę w taki sposób
Schodząc powoli z parkietu
Kulejąc
Krzywiąc się z bólu
Chciałem
Żebyś powalczył o szósty tytuł
Chciałem
Żebyś skończył jak Michael
 
Nie udało się
Ale przynajmniej
Odchodzisz na własnych warunkach
O własnych siłach
Zostało nam kilka miesięcy
I jeszcze jeden Mecz Gwiazd
Będziemy mogli
Godnie Cię pożegnać
 
I jednego jestem pewien
Że jeszcze nas czeka taki mecz
 
Pięć sekund do końca
Piłka w twoich rękach
5...4...3...2...1
 
Nigdy cię nie zapomnę

 

Read more...

0 comments | comment

04 December 2015

 

Scott Weiland, the former frontman for rock bands Stone Temple Pilots and Velvet Revolver, died in Minnesota on Thursday while on tour with his current band. He was 48. 

 

 

A note on Weiland's Facebook page confirmed the singer's death and said he had "passed away in his sleep while on a tour stop in Bloomington, Minnesota, with his band The Wildabouts".

A California native, Weiland formed the band Stone Temple Pilots (STP) with brothers Robert and Dean DeLeo and saw huge commercial success in the 1990s. In 1993, the band’s debut album Core peaked at No. 3 on the Billboard 200 followed by an even bigger achievement a year later in 1994, when STP released the album Purple, which contained several radio hits including the songs “Big Empty,” “Vasoline” and “Interstate Love Song,” at it reached No. 1.

 

 

Featuring Weiland’s distinctive lower register singing style, a sort of growl that grew ever more popular in the post-grunge years, STP went on to sell millions of records, but infighting eventually drove the members apart. The band took the first of several hiatuses just a few years after reaching their apex of their popularity, during which Weiland participated in several side projects...

 

Read more...

0 comments | comment